Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2025

O wojnie płci

...wypowiadają się wszyscy, wypowiem się i ja. Uderzyła mnie wypowiedź p. prof. Małgorzaty Jacyno w ramach Festiwalu "Dialogi postchrześcijańskie" (2:25 - 12:27). Streszczę ją po swojemu, prawdopoobnie nieporadnie: nie mamy nawyku śledzenia trendów społecznych długofalowo, a ono może dać istotny wgląd w naszą obecną sytuację. Konkretnie, można zaobserwować stopniowe przejście od opisu jednostki w kategoriach służby większej społeczności (sumienne pełnienie określonych ról, takich jak prace domowe, wychowywanie dzeci, służba wojskowa, ogólnie pojęta praca dla dobra Ojczyzny), do wizji "jednoosobowego przedsiębiorstwa", które funkcjonuje przede wszystkim w kategorii oceny zysków i strat widzianych z indywidualnej perspektywy. Dodałbym do tego jeszcze swoją obserwację, że obecnie chyba najważniejszą narracją o człowieku jest ta o konieczności rozpoznawania i realizacji własnych potrzeb, przy zachowaniu maksymalnej autonomii.   To prowadzi do ciekawego wniosku: miłość ...

Kim jesteś?

Dziś do mnie dotarło, że znam odpowiedź na Wielkie Pytanie Zen podane w tytule. Jestem opowieścią na temat rzeczywistości tworzoną przez ową rzeczywistość z pewnego szczególnego punktu widzenia. Oczywiście w zen to nie jest pytanie do odpowiadania, tylko do doświadczania. Ale tę odpowiedź też da się tak potraktować. 

Jak znaleźć swoje prawdziwe Ja

Trigger Warning: wpis może wywołać lęk dezintegracyjny. Odkryłem genialny w swojej prostocie sposób na ustalenie, jakie znaleźć swoje prawdziwe Ja. Wychodzi ono od pomysłu, że najlepiej o naszych najgłębszych potrzebach świadczy to, czego naprawdę chcemy. A to z kolei uwidacznia się najtrafniej przez nasze decyzje i działania. Wystarczy więc uważnie rejestrować wszystkie nasze świadome i bezwiedne decyzje, i poznamy odpowiedź.   Na głębszym poziomie działa to tak: Umysł człowieka to plątanina sprzecznych impulsów i dążeń (chyba, że akurat głęboko śpimy — wtedy umysł nie istnieje ). To, które aktualnie dochodzi do głosu, ma moc decyzyjną: faktycznie kieruje postępowaniem człowieka. Jeśli przy tym wchodzi w pole świadomości (czyli nie jest np. bezwiednym podrapaniem się),  "porywa" jego Ja i na ten czas jest z nim tożsame. Oczywiście po jakimś czasie ten impuls znika, więc kolejny staje się Ja, i tak dalej. Cała reszta jest konfabulacją umysłu na swój własny ...