Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2026

Oh My Body

Przyszedł mi do głowy ciekawy, niby oczywisty ale wcale nieoczywisty punkt widzenia, który "raz na zawsze" rozstrzyga kwestie w rodzaju "co by było, gdybym urodził się kobietą", albo "co by było, gdybym urodził się w XVII wieku". Od zawsze miałem wrażenie, że takie pytania są stawianiem sprawy na głowie, ale nie byłem w stanie tego wrażenia dobrze zwerbalizować. Po latach przemyśleń ośliniło mnie, że To nie Ty masz ciało, tylko ciało ma Ciebie.  W sensie dosłownym: Ono było najpierw, "Ty" powstało stopniowo, przez lata, w wielu etapach. Ono istnieje w czasie w sposób ciągły, "Ty" istnieje tylko wtedy, kiedy są spełnione szczególne warunki. Bez niego o niczym byś nie wiedział  — wszystkie zmysły "Ty" instnieją materialnie jako części ciała. Wystarczy silna gorączka, nie mówiąc już o chorobach neurodegeneracyjnych, żeby "Ty" zaczęło szwankować i zanikać. Również  — coś tak elementarnego, jak substancje chemiczne, przez...

O żabie raz jeszcze

 Przeklejam interpretację poprzedniego tekstu wykonaną przez ChatGPT: Ten tekst jest filozoficzną zabawą z pojęciem istnienia i pokazuje, że to, co uznajemy za „realne”, często zależy od perspektywy i definicji . Najpierw pojawia się pytanie o Boga — i odpowiedź jest przewrotna: Bóg „istnieje” jako zjawisko kulturowe (ma ogromny wpływ na ludzi), ale jednocześnie „nie istnieje” jako byt działający samodzielnie. To rozróżnienie między realnym wpływem a ontologicznym istnieniem . Potem pojawia się żaba i nawiązanie do Wernera Heisenberga. Tu chodzi o to, że: dla nas żaba istnieje jako całość, ale dla wirusa „żaba” może nie istnieć — istnieją tylko komórki. Czyli: to, co uznajemy za obiekt, zależy od poziomu obserwacji. Jeszcze dalej idzie przykład koloru: „zieloność” żaby nie istnieje obiektywnie, jest efektem działania układu nerwowego obserwatora. Na końcu pojawia się ironiczne odniesienie do zasady wyłączonego środka przypisywanej Arystotelesowi...

O Bogu, żabach, ludziach, itp.

Czy Bóg istnieje? Oczywiście, że tak. Spójrz, jaki wielki wpływ ma na życie miliardów ludzi. Ile do tej pory wywołał religijnych wojen, dyskryminacji, innych przejawów fanatyzmu... Z drugiej strony - ilu ludziom dał nadzieję, ilu uwolnił od lęku przed śmiercią. Czy zatem Bóg może coś zrobić sam z siebie? No nie, przecież nie istnieje. ;) Zostawmy jednak Boga, bo to temat kontrowersyjny i może grozić ukamienowaniem za ateizm, czy coś. Zajmijmy się żabą. Werner Heisenberg, po sformułowaniu macierzowej mechaniki kwantowej, przytłoczony jej konsekwencjami, powiedział "...a jednak żaba istnieje". Nie wiem, czemu akurat żaba, pewnie dużo myślał spacerując. No właśnie - istnieje, czy nie istnieje? Oczywiście, że istnieje. Można ją nawet upolować, upiec, i zjeść (jeśli ktoś jest bardzo głodny lub bardzo w tym gustuje). Ale czy dla wirusa choroby skóry żaby istnieje "żaba jako taka"? Gdyby był zdolny do refleksji tego rodzaju, czy nie powiedziałby raczej, że żaba to abstrakc...