Posty

Z medytacją jest jak z herbatą

Kiedy byłem dzieckiem, piłem wyłącznie słodzoną. Bez cukru była przede wszystkim gorzka i wydawała mi się obrzydliwa. Wiele osób mówiło mi, że jeśli przez dłuższy czas pić gorzką herbatę, to zaczyna smakować. Próbowałem, nawet dość wytrwale. Niestety  —  nie zrobiła się od tego słodka. Jeśli, droga osobo czytelnicza, nastawiasz się na to, że po długotrwałym praktykowaniu medytacji dostąpisz objawiena Absolutu, wyjaśnienia sensu i celu istnienia, odmiennych  —  euforycznie!  —  stanów świadomości,  to z góry uprzedzam  —  to się może nigdy nie wydarzyć. To po co w ogóle medytować? Bo ja wiem? Choćby i po to, żeby uświadomić sobie, że tak postawione pytanie nie ma sensu.

Ciało a umysł

Wydaje mi się oczywiste, że relacja bytów jest taka: ciało tworzy umysł, a umysł tworzy "ja". Pierwsze można łatwo zweryfikować empirycznie, dając ciału substancje, które zmieniają umysł, lub wręcz wyłączają jego wytwarzanie całkowicie. Jeśli chodzi o relację umysłu z "ja", do tej pory pamiętam odkrycie, którego dokonał mój umysł, kiedy byłem jeszcze w wieku przedszkolnym: że tylko ja widzę swoje własne myśli, a inni nie, i na odwrót — inni mają dostęp do swoich myśli, a ja ich nie jestem w stanie postrzegać. W ten sposób powstała jasno wyrażona koncepcja "ja" i "moje". Zresztą wystarczy prosta obserwacja swojego umysłu (czy też raczej: obserwacja, której umysł dokonuje na własny temat?) żeby dojść do wniosku, że  "ja" i "moje" nie istnieją przez cały czas w takim samym nasileniu. Zwłaszcza w trakcie snu lub w stanie flow "ja" jest tylko zgrubnie zarysowane, a bywa, że znika całkowicie.

Oh My Body

Przyszedł mi do głowy ciekawy, niby oczywisty ale wcale nieoczywisty punkt widzenia, który "raz na zawsze" rozstrzyga kwestie w rodzaju "co by było, gdybym urodził się kobietą", albo "co by było, gdybym urodził się w XVII wieku". Od zawsze miałem wrażenie, że takie pytania są stawianiem sprawy na głowie, ale nie byłem w stanie tego wrażenia dobrze zwerbalizować. Po latach przemyśleń ośliniło mnie, że To nie Ty masz ciało, tylko ciało ma Ciebie.  W sensie dosłownym: Ono było najpierw, "Ty" powstało stopniowo, przez lata, w wielu etapach. Ono istnieje w czasie w sposób ciągły, "Ty" istnieje tylko wtedy, kiedy są spełnione szczególne warunki. Bez niego o niczym byś nie wiedział  — wszystkie zmysły "Ty" instnieją materialnie jako części ciała. Wystarczy silna gorączka, nie mówiąc już o chorobach neurodegeneracyjnych, żeby "Ty" zaczęło szwankować i zanikać. Również  — coś tak elementarnego, jak substancje chemiczne, przez...

O żabie raz jeszcze

 Przeklejam interpretację poprzedniego tekstu wykonaną przez ChatGPT: Ten tekst jest filozoficzną zabawą z pojęciem istnienia i pokazuje, że to, co uznajemy za „realne”, często zależy od perspektywy i definicji . Najpierw pojawia się pytanie o Boga — i odpowiedź jest przewrotna: Bóg „istnieje” jako zjawisko kulturowe (ma ogromny wpływ na ludzi), ale jednocześnie „nie istnieje” jako byt działający samodzielnie. To rozróżnienie między realnym wpływem a ontologicznym istnieniem . Potem pojawia się żaba i nawiązanie do Wernera Heisenberga. Tu chodzi o to, że: dla nas żaba istnieje jako całość, ale dla wirusa „żaba” może nie istnieć — istnieją tylko komórki. Czyli: to, co uznajemy za obiekt, zależy od poziomu obserwacji. Jeszcze dalej idzie przykład koloru: „zieloność” żaby nie istnieje obiektywnie, jest efektem działania układu nerwowego obserwatora. Na końcu pojawia się ironiczne odniesienie do zasady wyłączonego środka przypisywanej Arystotelesowi...

O Bogu, żabach, ludziach, itp.

Czy Bóg istnieje? Oczywiście, że tak. Spójrz, jaki wielki wpływ ma na życie miliardów ludzi. Ile do tej pory wywołał religijnych wojen, dyskryminacji, innych przejawów fanatyzmu... Z drugiej strony - ilu ludziom dał nadzieję, ilu uwolnił od lęku przed śmiercią. Czy zatem Bóg może coś zrobić sam z siebie? No nie, przecież nie istnieje. ;) Zostawmy jednak Boga, bo to temat kontrowersyjny i może grozić ukamienowaniem za ateizm, czy coś. Zajmijmy się żabą. Werner Heisenberg, po sformułowaniu macierzowej mechaniki kwantowej, przytłoczony jej konsekwencjami, powiedział "...a jednak żaba istnieje". Nie wiem, czemu akurat żaba, pewnie dużo myślał spacerując. No właśnie - istnieje, czy nie istnieje? Oczywiście, że istnieje. Można ją nawet upolować, upiec, i zjeść (jeśli ktoś jest bardzo głodny lub bardzo w tym gustuje). Ale czy dla wirusa choroby skóry żaby istnieje "żaba jako taka"? Gdyby był zdolny do refleksji tego rodzaju, czy nie powiedziałby raczej, że żaba to abstrakc...

O feminazistkach i incelach

 Na profilu FB Polskiego Instytutu Psychoterapii Integratywnej trafiłem na taki wpis : Identyfikacja projekcyjna jest najbardziej niezwykłym, opisywanym niemal ezoteryczną terminologią mechanizmem obronnym. Jonathan Shedler, znany amerykański psychoanalityk i naukowiec opisuje mechanizm identyfikacji projekcyjnej i osoby ją stosujące w następujący sposób: Jedna z najważniejszych rzeczy, których się nauczyłem: poważne problemy osobowościowe znajdują kamuflaż . Nikt nie myśli o sobie: „Jestem sadystką” lub „Jestem narcyzem złośliwym”. Zamiast tego znajduje system przekonań/grupę społeczną, która potwierdza jego najbardziej nienawistne, destrukcyjne impulsy i prezentuje  je jako cnoty. Najbardziej toksyczni i nienawistni ludzie tego świata  są w 100% przekonani, że walczą po stronie wszystkiego, co prawdziwe i słuszne. Znajdują sobie powyższy sposób, by dać upust swojemu okrucieństwu, atakować, traktować innych brutalnie i złośliwie. I znajdują sojuszników, którzy ich oklas...

O lęku przed śmiercią

Umysł człowieka, wbrew temu, co może nam się wydawać, nie ma bezpośredniego dostępu do zewnętrznej rzeczywistości, ale tworzy jej reprezentacje, czyli  modele . Przykładem takiej reprezentacji jest widzenie barw. W fizycznym świecie nie ma kolorów! Układ nerwowy człowieka wytwarza wrażenia barwne w reakcji na otaczające go środowisko, a umysł traktuje je jak "prawdziwą" realność. Mówi się, że umysł człowieka jest pod tym względem naiwnym realistą : nawet kiedy już rozumie dokładnie, jak działa siatkówka oka, przewodzenie nerwowe itp, nie jest w stanie owych kolorów "odzobaczyć". Tworzenie reprezentacji nie ogranicza się tylko do percepcji zmysłowej. Umysł tworzy również np. reprezentację (albo inaczej, mapę) ciała, nazywa emocje, analizuje wrażenia i uczucia, myśli o nich, ostatecznie tworzy wielopoziomowe hierarchie. Okazuje się na przykład, że osoba, która straciła wzrok w bardzo wczesnym wieku i dużo później go odzyskała, nie jest już w stanie tworzyć trójwymiaro...