O bańce teraźniejszości

English version follows

Pozwól, że na początku zaproponuję Ci drobną zabawę. Pomyśl otóż, że gdzieś w niedalekiej przyszłości będzie ten moment, w którym zakończysz czytanie tego tekstu. Tymczasem  do rzeczy.

Jeśli Twój umysł jest podobny do mojego, przypuszczam, że w ciągły sposób doświadcza bogatego pejzażu wrażeń, takich jak dźwięki, barwy, emocje, i myśli. Również, jeśli jest podobny do mojego, żyje w "bańce teraźniejszości": doświadcza wrażeń i przeżyć w krótkim przedziale czasu zwanym "tu i teraz". Nawet, jeśli przeżywasz na nowo jakieś przeszłe zdarzenie, to doświadczasz wspomnień, związanych z nim myśli czy wyobrażeń, ale nie owego zdarzenia  w taki sposób, w jaki wydarzyło się wtedy.

Zatrzymajmy się na chwilę, żeby się zastanowić, który moment jest faktycznie teraźniejszy.

Zauważ, że w tym momencie nie ma nikogo, kto by doświadczał myśli, wrażeń, i uczuć, które miałaś wczoraj, lub które będziesz miała jutro. To samo dotyczy tego momentu, w którym czytasz te słowa, rozważanego z przeszłej lub przyszłej perspektywy: żaden umysł nie będzie istniał, lub nie istniał w przeszłości, zdolny do jego przeżywania. W pewnym sensie obecny moment stanie się "niedoświadczanym doświadczeniem" zamrożonym gdzieś w czasie. Ale też obecny moment nie różni się od żadnego innego pod tym względem.

Powstaje zatem pytanie: kto doświadcza wszystkich Twoich przeszłych i przyszłych zdarzeń? Kto doświadczył wczoraj, lub doświadczy jutro tych myśli, które przychodzą Ci do głowy, kiedy czytasz te słowa? Czy to jest ta sama, czy inna osoba?

Możemy jeszcze bardziej rozszerzyć to pytanie: kto doświadczał obecnego momentu, kiedy jeszcze nie było Cię na świecie? Kto go doświadczy, kiedy już Cię nie będzie? Zwłaszcza, że  w międzyczasie, w trakcie, kiedy czytasz ten tekst, nawet ów "obecny" moment już minął? 

Czy możemy wiarygodnie stwierdzić czym jest i jaki jest ów "ktoś"?

Moim zdaniem istnieje następująca, prosta odpowiedź:

Twój umysł wytwarza złudzenie ciągłości "ja", mimo, że nie ma dostępu do swoich własnych przeszłych i przyszłych doświadczeń, nawet nieodległych. 

(Jeśli doczytałaś do tego miejsca, to moment, o którym pomyślałaś na początku naszej zabawy jest  uwaga uwaga  TERAZ).

On the bubble of nowness

Let me start with proposing you a little exercise: imagine that somewhere in the near future is the moment when you stop reading this text. And now  ad rem.

If your mind is mine alike, I assume that it constantly experiences the vast landscape of phenomena, like the sounds and colors, emotions and thoughts. If you are like me, your mind also lives in the "bubble of nowness". In other words, it experiences the phenomena contained in the short period of time we call now or the current moment. Even if you ruminate about some event in the past, the phenomena are your recollections, your thoughts, but not the event itself as it happened.

Now, let us pause for a while to think which one is this moment exactly?

In the current moment there is nobody who can experience your thoughts, emotions, etc. you had yesterday, or you will have tomorrow. But the same applies to this moment considered from a past or a future point of view: no mind will (or did) exist then to experience it. So, the current moment's impressions will (or did) become an "unexperienced experience" frozen somewhere in time. And how is this moment different in this matter from any of these others?

Questions arise: who is, then, experiencing all your past or future moments? Who did experience yesterday the thoughts you had today? Who will experience tomorrow the thoughts you have while reading these words? Is it the same or a different person?

One can extend the question even further: who experienced this moment before you were born? Who will experience it when you pass away? Especially since this moment has meanwhile become that moment, and is already gone anyway as you are reading this text.

Can we reliably tell what the who really is?

In my opinion these questions have a simple answer:

Your mind creates the illusion of a continuous "I", even though it has no access to its past or future experiences, even those nearby.

(If you still keep reading, the moment you imagined when you started is  attention, attention!  NOW).

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy powinieneś powinieneć, czyli o pewnym bezokoliczniku słów kilka

Fantazm

Porządek podstaw